Jeżeli Bóg z nami, któż przeciwko nam? (Rz 8, 31b)

Pracując nad odpoczynkiem

Odpoczywanie jest sztuką, niekiedy nawet ciężką pracą. Można się nieźle namęczyć, żeby dobrze odpocząć. Dobrze, czyli tak, by naprawdę oderwać się od trosk, zrzucić niesiony codziennie ciężar i zaleczyć odciski, ale nie wpaść w leniwe zapomnienie o życiu i o tym, co najważniejsze i by nie przekarmić się duchowym fast foodem. Przyjdźcie do mnie wszyscy, którzy utrudzeni i utrapieni jesteście, a ja was pokrzepię… (Mt 11, 28) - uwielbiam te słowa.  Skąd On wie, że tak bardzo są potrzebne?

Która z nas nie czuje się na początku lata utrudzona? Rokiem pracy, studiów, sesją, cotygodniowymi zobowiązaniami, spotkaniami, wypadkami, przypadkami, niespodziankami, osamotnieniem, opieką nad dziećmi i domem, tłumem klientów, ciągłym gonieniem, gryzieniem się w język, przyspieszaniem, łataniem dziur i łączeniem końca z drugim końcem albo ciągłą niepewnością, czy zmierzamy we właściwym kierunku. Powiedzieć sobie stop na raz, dwa, trzy na wakacje czy na tygodniowy urlop to wcale nie takie łatwe. Rozpędzony pojazd ma przecież dłuższą drogę hamowania i potrzebuje więcej czasu na schłodzenie. Żeby dobrze odpocząć i się wyłączyć, trzeba się natrudzić.

Cieszę się latem, ale też jak zawsze zaczynam zastanawiać się, jak je dobrze wykorzystać. Bo czy nie najprościej ten cenny czas między palcami przepuścić, dotknąć przez chwilę, musnąć, zapatrzeć się gdzieś w dal i nieroztropnie stracić? Znacie to? 

Są wielkie plany, tak, zazwyczaj są. Każda z nas je ma. Wielkie porządki w domu, może i w życiu. Nadgonienie, przyspieszenie z pracą, z lekturami, ze spotkaniami. Skończenie licencjatu/magisterki/doktoratu albo nauka do matury, choćby była za dwa lata. Zobaczenie jak najwięcej. I trochę niezdefiniowanego odpoczynku. Ale jak można w wirze tylu zadań naprawdę odpocząć? Jak można celebrować każdą ulotną, gorącą od słońca, chwilę – zachodu słońca, ustawienia kwiatów w wazonie, beztroskiej zabawy z dzieckiem, bujania się na huśtawce, spotkania z przyjaciółką, romantycznego spaceru z mężem – kiedy w głowie mam tylko to, co jeszcze do zrobienia? Żeby wypocząć, trzeba się wyłączyć, nawet zrezygnować z checklisty. Wyłączyć komputer, social media, telewizor i ten wewnętrzny głos przypominający ile jeszcze przede mną. Jestem przekonana, że dla nas kobiet jest to o wiele trudniejsze niż dla mężczyzn! (To jedna z tych umiejętności, których im bardzo zazdroszczę!:-)

Każda z nas ma na pewno swój ulubiony sposób na odpoczywanie, może już dawno zapomniany, jakby dziecinny, niestosowny do wieku i czasów. Bo może wcale nie lubimy zwiedzać dzikiej dżungli ani żeglować, ale wolimy ognisko na podwórku u babci albo czytanie książek na drzewie? Odpoczywając, warto zadbać o każdą sferę - duchową, psychiczną i fizyczną, byśmy całą sobą nabierały świeżego powietrza. Moje pomysły na odpoczynek to przede wszystkim czas dla siebie w ciszy i z najbliższymi wspólne odkrywanie świata, zbliżenie do Niego i trochę filmowo-książkowych spotkań.

Filmowo i książkowo

Szukam filmów trochę „lżejszych”, cieplejszych, nie za długich, ale też nie takich, które wypełnia wątpliwej jakości humor i fabuła, bo po takiej rozrywce czuję ogromny żal nad straconym czasem. Książki także – bez zbyt wielu przypisów, najlepiej te, które przeniosą na chwilę do innej rzeczywistości, ale będą też blisko mnie i moich spraw. Czasem przecież czytając o kimś innym, wydaje się, że czytamy o sobie samej. Tak jak czytając psalmy, często odnajduję takie słowa modlitwy, których sama nie umiałabym trafniej dobrać. Z filmów mogę polecić: Wielki Mike (to cudowna i prawdziwa historia przemiany - biednego chłopca i zamożnej kobiety, okraszona humorem i mądrościami), Kraina lodu/Zaczarowana/Księżniczka i żaba – Disneyowskie filmy, które bawią, wzruszają i dają do myślenia, Zakochana bez pamięci – film, który mocno zapadł mi w pamięć, o miłości i o tym, dlaczego trzeba tak bardzo dbać o swoje serce oraz Listy do Julii w pięknym włoskim klimacie.

Z książek polecam powieści R. P. Evansa, które cenię za to, że są dość proste, nawet przewidywalne, ale nie kłócą się z moimi wartościami. Autor czerpie także z motywów biblijnych i często powraca do tematów wierności, przysięgi, miłości i dojrzewania. Lubię także czasem sięgnąć po książki dla dzieci. Macie swoje ulubione? Ja uwielbiałam Emilkę ze Srebrnego Nowiu i Pippi Pończoszankę, a teraz wpadła mi w ręce książka o najmniejszym słoniu świata, którą w wolnych chwilach doczytuję, przygotowując się do wspólnych lektur z dziećmi za jakiś czas. (Na razie jesteśmy na etapie rymowanych wierszy.) Z powieści warte przeczytania są także książki Francine Rivers z serii Rodowód łaski: Tamar i Rachab. A obecnie czytam, i też polecam, „Kiedy kobieta ufa Bogu, dzieją się cuda” (Sheila Walsh), która pozwala mi razem z autorką rozważać Jego obecność w historii mojego życia i w historiach wielu postaci biblijnych, mierząc jednocześnie głębokość (albo i wąskość) naszego zaufania.

Z Nim

Wypoczynek od Boga? Lepiej z Nim! Urlop i wakacje to szansa na bliższe spotkanie z Nim, na dokładniejsze wsłuchiwanie się w Jego Słowo, na dłuższą modlitwę, na rozmowę z Nim o tym, co dzieje się między nami, co nas czeka, co się wydarzyło. W wakacje jest między czym wybierać, jeśli chodzi o rekolekcje i pielgrzymki (nam się chyba uda nawet pielgrzymować jakiś etap z warszawską pielgrzymką akademicką:-) Ale nie zawsze jest to osiągalne – bo urlop za krótki, bo nie ma już miejsc, bo za daleko, bo nie ma z kim dzieci zostawić… I wielokrotnie albo jest bardzo trudno, albo mamy dobre usprawiedliwienia, by jeszcze nie teraz, jeszcze nie w tym roku być tam. Jest jednak jeszcze inna możliwość osobistego spotkania z Nim w formie dnia skupienia. Można przecież samodzielnie to spotkanie zaaranżować!Wystarczy wygospodarować sobie jeden wolny dzień, by wybrać się do kościoła na adorację, lekturę Pisma i duchowych przewodników, na modlitwę, rozważanie tajemnic różańcowych, spowiedź, Eucharystię i wszystko inne, co może być nam pomocne, by się zbliżyć do Niego, by się wyciszyć i móc lepiej wsłuchać w Jego Serce. Owoce są naprawdę tego warte. A może po prostu warto odpocząć przy Nim? Zgodnie z piosenką:

nic nie musisz mówić nic
odpocznij we Mnie, czuj się bezpiecznie
 
pozwól kochać się
Miłość pragnie ciebie
 

Inne wypoczynkowe pomysły

Odpoczynkiem dla mnie stało się ostatnio ozdabianie albumów i robienie kartek, a także spacerowanie. I muszę się przyznać, że choć bardzo lubię łono natury, góry i jeziora, a także sady, w których praca jest dla mnie przede wszystkim odpoczynkiem każdego niemal roku, to uwielbiam zwiedzanie miast, podziwianie ich architektury, wyszukiwanie wąskich, ukrytych uliczek, które kryją swoje tajemnice. 

Uczę się odpoczywać każdego dnia. Bo chyba nie chodzi o to, by raz w roku wypocząć, zregenerować siły tak, by starczyło - choćby ledwie - do następnego lata. Sztuka odpoczywania to sztuka codzienności, łapania oddechu mimo zgiełku, dystansowania się od spraw, które przytłaczają. A lato to dobry czas, by się tego uczyć. I kontynuować cały czas. 

A Wy jak odpoczywacie? Możecie polecić jakąś książkę, dobry film, piękne miejsce w Polsce, o który nie piszą w przewodnikach, a które warto odwiedzić, kawiarnię, w której można wypić najlepszą na świecie kawę albo nacieszyć się bajkowym klimatem, restaurację, gdzie można poczuć smak, a może macie pomysł na taki zwykły urlopowy dzień?

Chętnie nagrodzę Wasze najlepsze pomysły dodane w komentarzach do 23.07.2014: torbą Keep calm you are a daughter of the King,  książką o kobiecej przyjaźni i powieścią F. Rivers Tamar.

Katarzyna Marcinkowska

- z wykształcenia filozof (MISH UJ). Szczęśliwa żona Mariusza, mama Irusia i Stefanka. Zafascynowana teologią ciała, filozofią dialogu, nowym feminizmem oraz macierzyństwem w jego wszystkich wymiarach. Szuka wciąż nowych możliwości łączenia teorii z praktyką. Autorka Kalendarza Kobiety 2014, 2015 i 2016 oraz projektu Między Niewiastami. Prowadzi warsztaty, konferencje i spotkania dla kobiet. Wraz z mężem prowadzi konferencje i warsztaty na temat miłości oraz różnic płciowych oraz kurs przedmałżeński „Przepis na Miłość!”. Wierzy w miłość na całe życie, w piękno i prawdę, w „geniusz kobiety” oraz w to, że „dla Boga nie ma rzeczy niemożliwych”.

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.

Powrót na górę