Logo
Wydrukuj tę stronę

Czy ona zawsze była dzielna?

Kobieta wszechstronna, zorganizowana, łącząca role żony, matki, pani domu i kobiety przedsiębiorczej. Ideał naszych czasów! A może odwieczny wzór. Zadziwiam się sama, ile spraw potrafię i ja połączyć. Ćwiczę się w wielozadaniowości, czyli rozwijam swoje przeczuwane wcześniej, ponoć naturalne kobiece predyspozycje. Próbuję. Sprzątając kuchnię, pilnując dzieci i czytając książkę. Gotując obiad i załatwiając to i owo, słuchając audycji i śpiewając radosne dziecięce piosenki (Ach marzenia, marzenia, marzenia…). Rozwijając się jako mama i jako kobieta zaangażowana. Wykonując telefon i wycierając lustro, które za chwilę znów zostanie oznaczone malutkimi paluszkami (a mimo to tego dużego lustra za nic bym nie oddała!) Takie naturalne łączenie tysiąca spraw, które jest mocowaniem się. Z czasem, z samą sobą, z całym niemal światem (najczęściej pod postacią małych dzieci:-)

Stąd mam wątpliwości. Naprawdę Dzielna Niewiasta (Przy 31, 10-31) ze wszystkim dawała radę, wszystko wyglądało tak porządnie i prosto, jak pisze autor księgi Przysłów? Można by o każdej porze wpaść do niej na herbatkę i zostać powitaną w pachnącym czystością salonie nie tylko ciastem z kremem, ale także dobrym, a może bardzo dobrym, wyważonym, umacniającym słowem najwyższej mądrości? I tym uśmiechem, i spojrzeniem pełnym radości?

Czy ona zawsze była dzielna? Czy nie miewała gorszych dni, wahań nastroju, braku motywacji do prac domowych i ręcznych? Czy nigdy nie zaspała? Czy nie przysnęła kiedyś przy swojej lampie? Czy zjadła czasem chleb lenistwa, zabrudziła purpurową suknię i wcale się tym nie przejęła? Czy miała zawsze dobrą fryzurę i zadbane dłonie, których nie trzeba było chować przy powitaniu? Czy może pokłóciła się kiedyś z mężem tak, że powiedziała mu o dwa słowa za dużo? Czy usłyszała od swoich dzieci, że przesadza w tym czy tamtym i że wcale nie zasługuje na miano „mamy roku”? Czy dzielna niewiasta była zawsze całkowicie oddana Bogu, zawsze taka piękna w sercu, czy nie miewała cichych dni z Panem? Czy, kiedy inni mówili o niej „jakaś ty dzielna!”, nie mówiła pod nosem „ech, nieprawda…”?

A jeśli tak… To jest mi bliska. Jeszcze bliższa niż myślałam. A może to takie oczywiste i tylko w mojej głowie dzielna splata się prawie nierozłącznie z idealna i perfekcyjna. Może ona wcale taka nie była, może nawet nie chciała być i tylko przypadkiem wygrała w konkursie na dzielną niewiastę. Może odziewała się nie tylko w siłę, godność czy bisior, ale także w słabości i dumnie o nich mówiła? Odziana w nie-dzielność?

Mogłabym z tych pytań zrobić długą litanię zgodną z moimi codziennymi doświadczeniami. Ale chyba najbardziej frapuje mnie pytanie o jej perfekcjonizm. O jej zgodę na swoje nie-bycie-dzielną. Czy pozwalała sobie na błędy, na dziury, na niedocięcia, na marnotrawstwo? Czy dawała sobie prawo nie być idealną i wiecznie uśmiechniętą? Miała w sobie wolność i prawo do nieporządku w szafie i nieprzygotowania na śnieg? Czy pozwalała sobie na mało zręczne wypowiedzi i brak kompetencji? Czy pozwalała sobie być nie tylko dzielną, ale też być omylną, być nie-ukończoną jeszcze? Czy pamiętała, że dzielna niewiasta to nie było jej prawdziwe imię?

I czy potrafiła taką siebie kochać? I czy taką siebie pozwoliła pokochać innym? 

I czy wiedziała, że dzielna znaczy dzielna? Nie mniej, nie więcej.

***

Dzielna niewiasta jest jedną z bohaterek programu formacyjnego uBOGAcONA między niewiastami Starego Testamentu

  • Oceń ten artykuł
    (17 głosów)
  • Dział: Mój Blog
  • Czytany 4827 razy
Katarzyna Marcinkowska

- z wykształcenia filozof (MISH UJ). Szczęśliwa żona Mariusza, mama Irusia i Stefanka. Zafascynowana teologią ciała, filozofią dialogu, nowym feminizmem oraz macierzyństwem w jego wszystkich wymiarach. Szuka wciąż nowych możliwości łączenia teorii z praktyką. Autorka Kalendarza Kobiety 2014, 2015 i 2016 oraz projektu Między Niewiastami. Prowadzi warsztaty, konferencje i spotkania dla kobiet. Wraz z mężem prowadzi konferencje i warsztaty na temat miłości oraz różnic płciowych oraz kurs przedmałżeński „Przepis na Miłość!”. Wierzy w miłość na całe życie, w piękno i prawdę, w „geniusz kobiety” oraz w to, że „dla Boga nie ma rzeczy niemożliwych”.

Serce Kobiety