Jeżeli Bóg z nami, któż przeciwko nam? (Rz 8, 31b)

Na wakacyjnym półmetku... zatrzymanie, wzMOCnienie, Kalendarza wypatrywanie!

Półmetek. Połowa wakacji. Wciąż hasło: wakacje - czas na formację ma swoją moc i brzmi! Mam nadzieję, że nie tylko w moich uszach! Bo - pewnie u Was też - jeszcze na horyzoncie spotkania, spacery, wczesne poranki i długie wieczory. Przybywam na mój blog - taki zakurzony trochę (czy dziś - w dobie social mediów - blogi mają jeszcze swoje miejsce? ;-) żeby trochę zebrać słów i żeby coś ważnego ogłosić!

Ale najpierw zatrzymanie na półmetku

Bo zatrzymanie w połowie drogi jest bardzo ważne. Zebranie wniosków, spojrzenie naprzód i postanowienia! Zachęcam do tego bardzo. Zwłaszcza, jeśli zapał początku-wakacji jakoś ustał. I może już czujecie napięcie, że zaraz jesień, zaraz szkoła, zaraz praca?...  

10-letnia... żona

U mnie lipiec był przeobfity w wydarzenia, w spotkania między niewiastami, w świętowanie. Także we wspomnienia, bo właśnie w lipcu kroiliśmy urodzinowe torty (mój i Stefanka) a także nasz jubileuszowy - to już 10 małżeńskich lat, a ja pamiętam, jakbym wczoraj pisała relację ze świętowania naszego 5-lecia i o 5-letniej żonie! Jubileusz spędziliśmy w Krakowie, nieprzypadkowo!

 

 

Chodząc naszymi ulicami, odtwarzałam naszą historię. Moje przybycie, nasze spotkanie i to, jak bardzo było to przedziwne. Przyjechałam w październiku 2007 do Krakowa, żeby studiować. Żeby panią magister zostać! Jakbym usłyszała wtedy, że dwa lata później będę już żoną, to nie wiem, co bym zrobiła? Może bym nawet uciekła, krzycząc, że nie taki jest mój (a na pewno i Boży) plan! Jak to dobrze, że Pan Bóg nas czasem przygotowuje tak delikatnie po cichu... Bo kiedy wracam do tego, co się wtedy działo i tego, co działo się wcześniej, to wiem, że to było przygotowanie. Sentymentalnie było więc w Krakowie i w moim sercu.

Przyznaję, że zdecydowanie zbyt rzadko wracam do tej drogi. Wiem przecież, jak ważne jest pielęgnowanie wspomnień i nowe rozumienie przeszłości. A tyle widać na nowo, jak się złapie dystans. Dobrze, że jubileusze motywują do takich myśli. Ja w tym roku odkryłam ze wzruszeniem, że przecież naszym małżeńskim patronem jest patron pielgrzymów... św. Jakub (25.07). Zawsze skupiałam się na rocznicy wydania encykliki Humanae vitae, a tu przecież takiego mamy towarzysza! (A nawet dwóch, wliczając Krzysztofa) Przypomina nam on o tym, że jesteśmy w drodze. Jest więc kolejne marzenie - może małżeńska droga do Santiago?...

Byliśmy nie tylko w Krakowie, ale także w Dolinie Będkowskiej (w końcu po dekadzie małżeńskiej wybraliśmy się razem pod namioty, a najbardziej ucieszone były oczywiście dzieci!). 

 

Sierpień ze św. Teresą

W sierpniu też sentymentalnie wracam do Lisieux. Miejsca, do którego pielgrzymowaliśmy w maju tego roku, by pójść śladami św. Teresy i jej mamy, św. Zelii. Relacje można wciąż odtworzyć na Instagramie (w zachowanych relacjach). Teresa jest patronką sierpnia w Kalendarzu Kobiety 2019 i jej mała droga idealnie wpisuje się dla mnie w wyzwania tego czasu. Wciąż-wakacji, które chcę spędzać owocnie (dzieci też mają wakacje od przedszkola i jest to dla nich piękna pora!), ale też wielu projektów. Powiem prawdę: zbyt wielu, ale też biorę to jako naukę na przyszłość! Powstaje Kalendarz, trwają programy, jeszcze wyjazdy (niezwykłe wyzwania) i coś tam nowego na horyzoncie. A więc lektura Dziejów duszy, listów św. Tereski (więcej o nich pisałam podczas Tygodnia Między Niewiastami), a nawet samo obejrzenie zdjęć (i może w końcu ich wywołanie) - dodaje siły.

 

 

...patrzmy na każdą chwilę. Każda chwila to skarb...
Jeden akt miłości pozwoli nam lepiej poznać Jezusa, zbliży nas do Niego na całą wieczność!...

św. Teresa do siostry Celiny

 

 Cóż szkodzi trzcince uginanie; nie lęka się złamania, gdyż została posadzona nad brzegiem wód. Kiedy zgina się - zamiast dotknąć ziemi spotyka tylko dobroczynną falę, która ją umacnia i sprawia, że pragnie jeszcze innej burzy szalejącej nad jej słabą głową. Właśnie słabość stanowi całą jej ufność; nie może się złamać, ponieważ we wszystkim, co jej się przydarza, chce widzieć tylko słodką rękę swojego Jezusa... 

św. Teresa do siostry Agnieszki

 

Początek miesiąca ze św. Lidią i... purpura dla serca!

Z początkiem miesiąca spoglądam też na św. Lidię, patronkę tygodnia w Kalendarzu i Kalendarium (a Kalendarium można śledzić na ubogacona.pl w każdym tygodniu, do czego zachęcam). Św. Lidia sprzedawała purpurę. Podejrzewam, że - jeśli użyłaby swojej siły przekonywania (tej, o której pisał św. Łukasz), pewnie wszystkie chodziłybyśmy w jej „stylu”! Musiała się znać na tym, naprawdę! Ale... Po spotkaniu nad rzeką, po wysłuchaniu św. Pawła... Lidia też wiedziała, że jest coś ważniejszego, w co mamy się „przyodziać”! Jestem pewna, że wykorzystała swoje talenty, by i o tym mówić innym (może swoim klientom).

 

 Przyobleczcie się w Pana Jezusa Chrystusa
- Rz 13, 14 

Na to zaś wszystko [przyobleczcie] miłość, która jest więzią doskonałości
- Kol 3, 14

 

Nie tworzę purpury, którą mogłybyście założyć na siebie (no, chyba że wliczymy w to torbę), ale materiały formacyjne pomagają zadbać o odzienie dla serca. A chyba ubieranie serca w duchową purpurę to dobry pomysł prawda?  Dlatego też - na półmetku wakacji i w tygodniu ze św. Lidią - w sklepiku purpurowa promocja. Na wszystko -20% do 3.08 (na hasło: purpurowapromocja). Okazja, by zacząć program? A może po prostu zgarnąć torbę czy kubek, który przypominałby o drodze do świętości? 

 

Maryjny Kalendarz Kobiety 2020 na horyzoncie!

Już na horyzoncie... nowy Kalendarz Kobiety na rok 2020! To będzie... siódmy z tej „serii” (w co - jak to ja - uwierzyć za bardzo nie mogę!)  Ten Kalendarz zwany roboczo „maryjnym” będzie pomagał nam przeżywać rok u boku Matki Pana. U boku naszej Matki. Przyjaciółki. Siostry. Nauczycielki. Oczywiście do stycznia 2020 jeszcze dużo czasu i nadal trwamy - aż do końca grudnia! - na drodze ze świętymi niewiastami (trwamy, prawda?), ale Kalendarz - jak zawsze - pojawi się wcześniej!  

A już teraz pragnę Was zaprosić do chwili namysłu nad tym, jak wygląda Wasza relacja z Maryją. Jest to okazja, by znów pokazać, że uBOGAcONA uBOGAca, a także jest to szansa... by już teraz wygrać Kalendarz Kobiety 2020! Teksty świadectw (do ok. 1000 znaków) można wysyłać na adres Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript. do 20.08. Wybrane wypowiedzi zostaną umieszczone w materiałach dodatkowych do Kalendarza, a ich autorki zostaną nagrodzone Kalendarzem Kobiety 2020. Nagrody będą wysyłane oczywiście po premierze Kalendarza (ok. połowy października 2019).

Katarzyna Marcinkowska

- z wykształcenia filozof (MISH UJ). Szczęśliwa żona Mariusza, mama Irusia i Stefanka. Zafascynowana teologią ciała, filozofią dialogu, nowym feminizmem oraz macierzyństwem w jego wszystkich wymiarach. Szuka wciąż nowych możliwości łączenia teorii z praktyką. Autorka Kalendarza Kobiety 2014, 2015 i 2016 oraz projektu Między Niewiastami. Prowadzi warsztaty, konferencje i spotkania dla kobiet. Wraz z mężem prowadzi konferencje i warsztaty na temat miłości oraz różnic płciowych oraz kurs przedmałżeński „Przepis na Miłość!”. Wierzy w miłość na całe życie, w piękno i prawdę, w „geniusz kobiety” oraz w to, że „dla Boga nie ma rzeczy niemożliwych”.

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.

Powrót na górę