Żadna kobieta nie jest tylko kobietą. (św. Edyta Stein)

ja w Jego oczach... Znów!

Pamiętam, kiedy pojawił się NoTes Kobiety (blisko 2 lata temu!), dostałam wskazówkę od jednej z użytkowniczek, co warto zmienić. Bo - jak dodała - na pewno dodruk będzie. Nie wiedziała, jaki jest nakład, jaka szybkość znikania kartonów... Pamiętam, że uśmiechnęłam się pod nosem, myśląc „taaaak, na pewno będzie dodruk...” ?‍ Nie spodziewałam się, że będzie. Że zniknie cały nakład (a zniknął już rok temu), że znajdę w sobie siłę, by zrobić to kolejny raz (temat kobiet Nowego Testamentu to będzie niejako... 5 odsłona, jeśli liczę wszystkie projekty!). Że odważę się znów zaryzykować. Tak, każdy nowy projekt to ryzyko. Ułomne kalkulacje, ile drukować. Ułomne przewidywania, jak zostanie przyjęty. I szukanie pewności, że warto. I choć pewność niepewną jest... to wiem, że to całe szaleństwo dlatego, że nigdy nie zapomnę, jak odmieniło mnie Jego spojrzenie i droga odkrywania, kim jestem w Jego oczach - dzięki spotkaniom z kobietami z Nowego Testamentu. Kim jestem. I kim mogę się stać.

Przesłanie programu ja w Jego oczach: uBOGAcONA między niewiastami Nowego Testamentu nie zmienia się w tej odsłonie. Chcemy odkrywać, kim jesteśmy. U Źródła! W Prawdzie! Temat ten przerabiałam - przerabiam wciąż. W swoim życiu. I wiem, że nie jestem sama w tym.

 

 

 

***

Kiedy zapominam, kim jestem i jaka jestem; 
kiedy wszystkie lustra, w których się przeglądam, pokazują mi tylko moje zniekształcone rysy, 
moje upadki, moje niedociągnięcia, moje braki i niespełnione oczekiwania, 
moją nieprzyjętą kobiecość,
moją niegotowość do życia i niezdolność do kochania,
moją nicość bez nadziei,
odnajduję Światło.

Twoje oczy, Panie.


To właśnie w nich odnajduję Miłość, odnajduję prawdę, odnajduję siebie.
Taką, jaką jestem. 
Taką, jaką Ty mnie widzisz. 
Taką, jaką mogę się stać. 
Dzięki Tobie.

 

 

 

Webinar!

 

Zapraszam serdecznie na bezpłatny webinar, który odbędzie się już 13.06.2019 o godz. 20.30 pod hasłem W czyich oczach się przeglądam? O sile moJego spojrzenia

Podczas tego spotkania będziemy szukać odpowiedzi na pytania:


- co znaczy przeglądać się w czyichś oczach?
- dlaczego przeglądamy się w czyichś oczach (nawet jeśli tego nie wiemy)?
- w czyich oczach lepiej się nie przeglądać?
- jak odnajdywać najważniejsze spojrzenie na siebie - spojrzenie Boga?

 

Jak wziąć w nim udział?

opcja 1 - Link do transmisji będzie dostępny dla wszystkich użytkowniczek platformy https://ubogacona.pl (pojawi się w wiadomości wewnętrznej kilka minut przed rozpoczęciem)

opcja 2 - Link będzie wysłany mailowo (lub/i przez SMS) do osób, które zapiszą się przez niniejszy formularz

 

 

***

W dniach 3-13.06 trwa przedsprzedaż programu. Jest to okazja, by nabyć go w najniższej cenie. Wszystkie zamówienia złożone w tym czasie będą wysyłane po premierze, która będzie miała miejsce 14.06. Dostępny tutaj

 

Więcej o programie

Program uBOGAcONA między niewiastami Nowego Testamentu powstał z głębokiego doświadczenia, że to w spotkaniu z Jezusem możemy odkryć najważniejszą prawdę o sobie i o swojej wartości. A niezwykłą pomocą dla tego spotkania stają się historie kobiet Nowego Testamentu. Dzięki nim możemy zbliżyć się do Jezusa z naszymi kobiecymi ranami, lękami, pragnieniami i doświadczeniami. Razem z nimi możemy zostać ogarnięte Jego niezwykłym spojrzeniem. Spotykamy Go podobnie do nich, choć całkiem inaczej (bo tak jak każda z nich - bardzo osobiście!). Razem z nimi uczymy się rozpoznawać Go, rozmawiać z Nim, budować z Nim relację. 

Ten 12-tygodniowy program to rozważanie Słowa Bożego połączone z konkretnym tematycznymi zadaniami-wyzwaniami, które pomogą Ci w niezwykłej formacji serca i w przerabianiu ważnych tematów. W odkrywaniu siebie w Jego oczach. W budowaniu najpiękniejszej relacji życia. W stawaniu się kobietą według Jego spojrzenia. Jego Serca!

 

***

Rozpoczynając program, otrzymasz notes (z naklejkami), który pozwoli Ci zapisywać najważniejsze odkrycia, a także dostęp do materiałów na platformie ubogacona.pl (filmy, komentarze, materiały do pracy pdf), które będziesz otrzymywać na każdy tydzień. Każdy tydzień to czas drogi z jedną (lub dwiema) bohaterkami Nowego Testamentu.  

Bohaterki programu: Maryja | Elżbieta | Samarytanka | Kobieta cierpiąca na krwotok | Córka Jaira | Ta, która bardzo umiłowała | Kananejka | Marta i Maria z Betanii | Pochylona | Kobieta przyłapana na cudzołóstwie | Maria Magdalena | Lidia i Pryscylla 

Co zawiera program?

  • notes, a w nim: 
    - podział na kolejne tematy programu
    - grafiki i przypominajki 
    - zadania
    - miejsce na notatki z lektury duchowej i odpowiedzi na pytania
    - zestaw naklejek

  • dostęp do własnego konta na platformie, a tam:
    - materiały do programu (na każdy tydzień: wprowadzenia video w temat, komentarze tekstowe + pytania do pracy, tapety na komputer/telefon)
    - możliwość dzielenia się między niewiastami 
    - śledzenie postępu programu

 

Odpowiadam na najczęściej zadawane pytania dotyczące programu ja w Jego oczach

 

(1) Co różni tę wersję od NoTesu Kobiety?

Po pierwsze, jest to program umieszczony na platformie (ubogacona.pl). A więc materiały do pobrania (komentarze, tapety, filmiki) są dla uczestniczek właśnie tam umiejscowione. Nie trzeba - tak jak w przypadku NoTesu - posiadać konta na Facebooku, by z nich korzystać! Każda uczestniczka programu aktywuje swój program poprzez kod dołączony do zamówienia. Tam także znajdują się dodatkowe pytania. To sprawia, że program jest logiczną całością - przerabianą po kolei. I jest w tym właśnie idea formacji serca - krok po kroku! Dodatkowo platforma umożliwia dzielenie się między niewiastami.

Po drugie, treści filmowe są przygotowane na nowo. Więc choć treści są bardzo zbliżone (to przecież te same bohaterki! - z nieznacznymi różnicami, to znaczy z dodaniem dwóch, które nie pojawiły się wcześniej), to jednak ukazane w nieco innej formie.

Po trzecie, oczywiście jest nowa szata graficzna - i dlatego też są grafiki do kolorowania czy... naklejki.

(2) Czy warto robić raz jeszcze ten program, jeśli miałam NoTes?

Program jest dedykowany przede wszystkim dla nowych osób, które nie miały możliwości korzystać z NoTesu. Jednakże do tych tematów zawsze warto wracać! Po roku czy dwóch możemy na te same historie patrzeć inaczej, odkrywając inną głębię. Możemy zostać poruszone innymi wątkami czy tematami. Jeśli więc jesteś osobą, którą motywują te nowe formy (np. platforma), to tak! Niemniej, można wrócić też po prostu... do NoTesu, do dawnych zapisków! 

(3) Czy mogę teraz zakupić program w przedsprzedaży, a uruchomić go później? 

Tak, oczywiście! To Ty decydujesz kiedy go rozpoczniesz, gdy aktywujesz go na platformie.

 

Czytaj dalej...

uBOGAcONA w 2019

Uwielbiam podsumowania roku! Zanim nauczyłam się pracować w systemie kwartałowym i comiesięcznym, to już pracowałam w systemie rocznym, skrzętnie zapisując w pamiętnikach najważniejsze wydarzenia i nauki minionego roku. Podsumowanie pracy projektu uBOGAcONA w roku 2018 pojawi się lada dzień na blogu uBOGAcONA, a 28.12 o 10.00 na grupie fb dla użytkowniczek Kalendarza Kobiety 2018 odbędzie się fb live w temacie... podsumowania. I tego, dlaczego podsumowania w formacji serca są tak ważne! Zapraszam - jeśli jesteście uczestniczkami naszej facebookowej grupy! To będzie także nasze ostatnie spotkanie w tej przestrzeni.

Dziś chcę zatem podzielić się - przypomnieć - zapowiedzieć - co będzie się działo w 2019 roku. To znaczy - z tego, co ja wiem, co będzie się działo! Bo - jak doświadczenie (chociażby tych podsumowań! ;-) pokazuje - wiele rzeczy może się wydarzyć także obok tych planów (choć nie wiem doprawdy, gdzie one miałyby się zmieścić! ;-)  

 

1. Kalendarz Kobiety 2019: uBOGAcONA na drodze do świętości  

On będzie niewątpliwie naszym codziennym towarzyszem. 

On wskaże na bohaterki tygodnia. I bohaterki miesiąca.

Będzie odliczał dni, tygodnie i kwartały. 

I nieustannie będzie przypominał: w codzienności do świętości!

 

Nie znasz jeszcze tego Kalendarza? Więcej tutaj: www.kalendarzkobiety.pl

 

2. Kalendarium liturgiczne na ubogacona.pl

Już od kolejnego tygodnia - na platformie ubogacona.pl po zalogowaniu każda użytkowniczka będzie mogła śledzić biografie świętych i błogosławionych niewiast! To idealny materiał poszerzający do Kalendarza Kobiety 2019 - ale można z niego korzystać także niezależnie od niego! 

 

3. uBOGAcONA na drodze do świętości

Program formacyjny, który będzie prowadził nas drogą z 12 świętymi-świetnymi kobietami. Będziemy słuchać ich życia, ich słów, ich świadectw. Będziemy podejmować konkretne wyzwania i stawiać sobie bardzo ważne pytania. Dla wielu z nas będzie to być może pierwsze takie formowanie serca, z tak konkretnym tematem i rytmem, więc po części będzie to i sama nauka formacji! Nie mogę się doczekać - tym bardziej po pięknych świadectwach, jakie pojawiły się po programie adwentowym!

Program startuje w styczniu, ale można do niego dołączyć w każdej chwili

 

4. uBOGAcONA między niewiastami Starego Testamentu

Już od 14.01 będzie można program z kobietami Starego Testamentu przerabiać... przy pomocy platformy ubogacona.pl. To właśnie tam znajdą się wszystkie materiały dodatkowe. Oczywiście do programu dołączone są 2 notesy oraz unikalny zestaw naklejek (zaprojektowany do tego programu). Mam wielką nadzieję, że dzięki tym materiałom wiele kobiet będzie mogło odkrywać na nowo biblijne kobiety! Praca tego roku pokazała, że zdecydowanie warto! 

 

5. Program - odświeżony - z kobietami Nowego Testamentu --- czyli na horyzoncie!

NoTes Kobiety był pierwszym notesem do programu formacyjnego stworzonym w Sercu Kobiety. Historia jego powstania do dziś nie przestaje mnie zadziwiać. Tym bardziej zadziwia mnie, jak szybko zniknął cały nakład... Program z kobietami Nowego Testamentu - w odświeżonej wersji, z nowym notesem - powinien pojawić się w 2019 roku. Więcej szczegółów będę podawać na bieżąco. Ale pocieszający - napawający nadzieją - może być fakt, że jest już okładka do notesu. Jest już motyw kwiatowy. Są już w dużej mierze grafiki. A więc - jak to się zwykle wtedy wydaje - prawie wszystko jest - ale jeszcze go nie ma. Jeszcze kawałeczek drogi! 

 

6. I kilka marzeń :-)

I ponad to wszystko, o czym wspomniałam, mam jeszcze kilka marzeń. Ale spokojnie, nie jakichś ogromnych! ;-) Choć... kto wie? Gdy rozpoczyna się nowy rok, a ja spoglądam na miniony z jego niespodziankami, to naprawdę zastanawiam się, co przyniesie ten czas? Co też będzie do podsumowania za 12 miesięcy?...

 

Życzę Wam pięknego

uBOGAconego roku!

  

Czytaj dalej...

Piękna i dzielna, czyli... Judyta! [ + planer na sierpień 2018]

Kobieta piękna, majętna, o nienagannej reputacji. Żona, później wdowa. O imieniu, które mówi tylko (i aż) jedno: jest córką narodu żydowskiego (hebr. Jehudith - Żydówka). W wierze, odwadze i walce prześcignęła mężczyzn. Kobieta, od której możemy się wiele nauczyć dzisiaj - i to niekoniecznie w kontekście walki mieczem. To może pomóc niektórym z nas odetchnąć z ulgą. Księga Judyty nie jest typową księgą historyczną (zawiera trochę nieścisłości). Ale to nie umniejsza jej znaczenia i przesłania. Tam przecież są skarby - i to bardzo duchowe! Tam jest niesamowite umocnienie dla naszych kobiecych serc.

Spotkajmy więc Judytę i bądźmy razem z nią uBOGAcONE. 

„Twoja ufność nie zatrze się aż na wieki w sercach ludzkich wspominających moc Boga. Niech to sprawi tobie Bóg, abyś była wywyższona na wieki i ubogacona w dobra, bo nie szczędziłaś swego życia, gdy naród nasz był upokorzony, ale przeciwstawiłaś się naszej zagładzie, postępując prawą drogą przed Bogiem naszym...” Jdt 13, 19-20

 

Judyta, która przygotowuje się

Judyta jest tytułową bohaterką całej księgi, a jednak spotykamy ją dopiero w 8. rozdziale. Ale to nie jest czekanie bez znaczenia. Nie warto tych pierwszych rozdziałów omijać, bo dzięki nim odkryjemy głębiej, jaka była jej misja! I możemy uświadomić sobie, że w czasie, kiedy tyle się dzieje, a jej wciąż nie ma... To ona przecież jest. I robi coś ważnego. Odcięta od świata, skupiona na modlitwie, zapatrzona w Boga. Nie ma przez dłuższy czas potrzeby wychodzić ze swej samotni. Wokół niej są podejmowane kluczowe decyzje i toczą się rozmowy nadające kierunek historii, a tymczasem... ona w ciszy przygotowuje się na swój czas, który nadejdzie w najbardziej burzliwym momencie.

 

 

W samym środku walki

Jak wygląda ta dramatyczna sytuacja w Księdze Judyty? Zacznijmy od początku. Jest pewien król, który ma o sobie dobre mniemanie. Nabuchodonozor. Czyni on sobie ziemię poddaną. Niektórzy jednak widzą w nim tylko zwykłego człowieka (por. Jdt 1, 11), co potęguje jego złość. Przecież on jest - w swoich oczach - tak wielki i potężny! A jego powiększające się królestwo i liczba poddanych zdaje się to potwierdzać. Będzie więc - ten nieszczęsny władca mścił się na całej ziemi. Chce zabić tych, którzy nie odpowiadają na jego wezwanie (por. Jdt 2, 3), bo - jak mu się zdaje - ma moc, nawet wszechmoc i prawo, by wymierzać sprawiedliwość.  

Jego wojska zabijają, niszczą, zdobywają kolejne miasta w imię - dobre imię - tego króla. Wieści o ich podbojach docierają dalej i pojawia się strach w wielu ludzkich sercach - tak wielki, że liczne miasta są gotowe oddać mu pokłon, a nawet więcej - oddać wszystko, co mają. Nawet swoje świątynie i bożków. Dołączą do ich wojsk, zrobią wszystko, by żyć. Nie są w stanie walczyć z tym złem, więc wolą się mu poddać. Nie w myśl zło dobrem zwyciężaj, ale nie walcz ze złem, skoro jest większe. I w ten sposób król był coraz pewniejszy tego, kim jest. To znaczy tego, co mu się wydawało.

Izraelici też już wiedzieli, kto się zbliża. Też się lękali - mieli słuszne powody! Ale ich plan był inny. Pokuta, modlitwa, walka. Betulia była pierwszym kluczowym miastem. Mieszkańcy - choć słabsi i właściwie - po ludzku patrząc - bez szans wobec wroga, mają coś, czego wrogowie nie znają. Coś, co poganie wyśmiewają i lekceważą (choć są ostrzegani przez Achiora - niezwykle ciekawy to wątek!), wierząc w (niby-boską?) siłę swojego króla. O tak, oni mają swojego niby-boga, któremu zdaje się, że jest Panem Świata.

Mieszkańcy Betulia stawiają więc opór i bronią się rozpaczliwie. Po ponad 30 dniach oblężenia nadszedł krytyczny moment - zabrakło wody. Dni wyznawców Jahwe wydawały się policzone. Nie można przecież bez wody przeżyć, a co dopiero walczyć!... Nawet modlić się w takim stanie będzie niełatwo!... Pragnienie dało się we znaki tak bardzo, że mieszkańcy miasta zwątpili w swój plan. Zaczęli żałować, że nie poddali się wcześniej. Może nawet i Bóg sam wydał ich w ręce wroga? Wołali i lamentowali do starszyzny: „Lepiej dla nas, abyśmy stali się ich łupem! Będziemy niewolnikami, ale zachowamy życie i nie będziemy patrzeć, jak na naszych oczach umierają niemowlęta, jak giną kobiety i dzieci.” (Jdt 7, 27) Jak mogli przestać ufać? No tak, oni jak zawsze... Możemy i tak pomyśleć. Ci Izraelici tak już mieli, a wiadomo, że Bóg czuwa. Ale zaraz, zaraz. Tam giną dzieci. Tam nie ma deszczu. Nie ma wody. Wiara słabnie... Zło zdaje się wygrywać. Ozjasz odpowiada lamentującemu tłumowi - kompromisowym rozwiązaniem: 5 dni. Tyle czasu dajmy Bogu. Jeśli nie nadejdzie pomoc, oddamy się w ich ręce.

A więc Bóg dostaje od nich 5 dni.

Judyta i jej działanie  

Choć za chwilę Judyta będzie wypominać im ich targowanie się z Bogiem, ich niewiarę, ich słabość, ich stawianie warunków Panu - to może właśnie to jest odpowiedź samego Pana? Bóg nie interweniuje w nadprzyrodzony sposób. Wspomaga delikatną kobietę, która po ponad 3 latach wychodzi ze swojej żałoby... Judyta słyszy, co się dzieje w mieście. I kiedy wszyscy są przygnębieni i tracą nadzieję, ona nie poddaje się zwątpieniu. Ona pamięta o ich odpowiedzialności nie tylko za swoje miasto, ale za cały naród wybrany - a nade wszystko - za ich świątynię w Jerozolimie. Po tym czasie oddalenia, wyciszenia, skupienia na Bogu, jest przygotowana, by działać. Ma jasne rozeznanie i widzi lepiej, dalej, głębiej. Oni są spragnieni wody. Ona wie, że to nie jest największe ludzkie pragnienie. Nadchodzi jej chwilaCzy już wcześniej to przeczuwała? Czy wiedziała, że stanie przed taką misją? Czy wyczekiwała na ten moment? Nie wiemy, ale ona wie, że nie ma już czasu na długie przygotowania i powtórki, teraz czas, by działać. Modlić się, ufać i walczyć. Zrobić swoje. Jest świadoma swojego piękna i siły, ale jeszcze bardziej - zawierza Bożemu prowadzeniu. Wie dobrze, kim jest (po takim czasie bycia ze sobą!), pamięta o swojej tożsamości (tak cudownie wpisanej w jej imię), a jeszcze lepiej wie, kim jest On! I wie, że On jest największy.

Mądra wdowa umiejętnie prowadzi rozmowę ze starszyzną i przejmuje inicjatywę. Wszystko jest teraz - jak się zdaje - w jej rękach. Czuje wagę sprawy. Przed wyjściem nadal modli się gorliwie, ukazując Panu sytuację i prosząc o siłę:

„Mnie, wdowie dodaj sił do tego, co zamierzyłam.

Uderz chytrością moich warg sługę i jego pana

i powal pana razem z jego służącym.

Ręką kobiety skrusz ich zarozumiałość!” 

Jdt 9, 9-10

Wchodzi w swoich eleganckich szatach, z modlitwą na ustach, w samo pole bitwy. Do obozu wroga. Oni widzą tylko piękno jej ciała. Nie znają jej mądrości i odwagi. Po ludzku - Judyta wiele ryzykuje. Ale ona dobrze wie, co robi. I po co to robi. Stawka jest wysoka. To, o co walczy, jest ważniejsze od jej życia. Na pewno ma poczucie, że Bóg jest z nią, ale przecież i ona musi zrobić swoje. Nie On za nią, ale On z nią. Potrzebuje odwagi, skupienia, wyważenia słów (ileż w ich rozmowach jest dwuznaczności!) i rozwagi. By znów wyczuć odpowiedni moment.

 

Finał

I wygrywa. Kobieta pokonuje wodza wielkiego wojska. Holofernes ginie haniebnie, a gdy wychodzi to na jaw, jego żołnierze uciekają w popłochu. 

Mieszkańcy Betulii udają się z dziękczynieniem do Jerozolimy. 

A Judyta zostaje bohaterką, z którą przyszłość chciałby dzielić niejeden mężczyzna. Ona jednak pozostaje sama do końca życia.

Wierna jednemu mężowi? A może tak bardzo zakochana w Bogu? 

 

 

 

***

„Poznałam ją za sprawą pewnego zakonnika i od razu stała mi się bliska. Pomyślałam sobie, że ona jest taka, jaką ja nigdy nie byłam. Pewna siebie, swojej mądrości i piękna, rozmodlona i pokładająca ufność w Panu. Boże! Przez całe życie moje serce pragnęło takiego wzoru i nie wiedziało, gdzie go szukać, a okazało się, że wszystko jest zapisane w Twym Słowie, Bóg w Księdze Judyty pokazuje, na czym polega siła kobiety - to jej wrażliwość, spryt i dzielność!”

Ania (żona, mama, doradczyni życia rodzinnego) 

wypowiedź z Kalendarza Kobiety 2018

***

W drugiej połowie sierpnia 2018 ukaże się materiał audio do Księgi Judyty autorstwa s. Marii Donaty, niepokalanki.

Materiał będzie dostępny dla uczestniczek programu formacyjnego uBOGAcONA między niewiastami Starego Testamentu

Czytaj dalej...

Dzień dobry, Lato!... Wakacje idealne na formację serca!

Piliśmy poranną kawę ze Stefankiem. On miał oczywiście swoją ulubiona inkę. Usiedliśmy na balkonie, ciesząc się jeszcze cieniem i przewidując, że to będzie gorący dzień. Lekko zaspana spojrzałam w kalendarz i zdałam sobie sprawę z tego, że jest 21 czerwca, a więc właśnie zaczynamy lato! Dzień dobry, Lato! Dopiero: dzień dobry? My już dawno po urlopie, a tu dopiero początek! Powitanie wakacji. Siedziałam więc z moim prawie-3-latkiem, ciesząc się, że przed nami jeszcze wiele takich poranków jak ten. Lato niesie wiele obietnic - długie spacery, wieczory, wycieczki rowerowe, zabawy w piasku, koktajle owocowe i obserwacje przyrody przypominające, że rozkwitanie nie kończy się wiosną. Kończyłam kawę z ważną myślą-pytaniem: jak nie stracić łaski tego czasu? Od formacji nie ma przecież wakacji!

Oczywiście tzw. „rok formacyjny” zwykle zaczyna się od września, ale przecież w mojej relacji z Bogiem, w moim powołaniu małżeńskim i macierzyńskim, w mojej drodze do Nieba - nie na przerwy. Za to są etapy, są łaski danej chwili. Jak więc rozkwitać? Jak zbierać owoce tego lata? 

Wierzę, że zadanie sobie takich pytań pomaga lepiej przeżyć ten czas.

Zobaczyć tę porę jako szansę.

Odkryć swoje pragnienia i możliwości.

Wierzę, że to pytanie można przemienić w modlitwę.

I że tego lata możemy na nowy sposób mówić o sobie: 

uBOGAcONA 

 

Zachęcam gorąco do tego, by na początku tego lata też podjąć to pytanie! I zapisać odpowiedź.

Ja zapisałam takie dwa postanowienia:

1. Chcę trzymać się planu

Spontanicznie też udaje mi się wiele rzeczy zdziałać, jednak zwykle - bez chociaż wstępnego planu - potrafię stracić wiele poranków i wieczorów ;-) Kilka małych postanowień sprzyja formacji, daje jakieś ramy i konkretne podpowiedzi. Wiem, co mogę zrobić albo co mam zrobić (tym samym nie tracę czasu na zastanawianie się, co mam wybrać, skoro już podjęłam jakieś kroki - po prostu robię kolejny z nich, nawet jeśli jest bardzo mały). A więc mam kilka takich wakacyjnych punktów, wśród nich poranne zapiski w notesie Rozkwitam i nastawianie serca - przypominam sobie, co chcę tego dnia wybierać, czemu mówię tak. I słucham Słowa.

W moim planie także rekolekcje w ciszy, na które zapisałam się wiele miesięcy temu - a teraz świadomie chcę ich oczekiwać. Bo wiem, że Pan też przygotowuje mnie na ten czas poprzez różne tematy, wydarzenia, spotkania... W moim planie też spotkania z kolejnymi bohaterkami Starego Testamentu, a także dużo lektur duchowych w związku z pracą nad Kalendarzem 2019.

2. Chcę korzystać z łaski czasu i być otwarta na to, co się wydarzy! 

Lato jest pełne okazji. Do wzmocnienia sił fizycznych (świeże owoce i piękna pogoda sprzyjają!), do wyciszenia, odcięcia się od zbędnych bodźców, do budowania relacji. Tak, lato sprzyja spotkaniom między ludźmi. I odkrywaniu siebie w tych relacjach. I Boga! To są te okazje, których nie chcę przegapić! Okazje, które mogę też tworzyć, planować, ale czasem one wykraczają poza moje schematy! Łaską tego czasu - choć jeszcze przed oficjalnym rozpoczęciem wakacji - było dla mnie np. przyglądanie się naszym rodzinnym relacjom. Nie tylko pielgrzymowaliśmy i odpoczywaliśmy. Tak naprawdę - choć wcale nie byłam tego świadoma - ten czas przyniósł nam wiele światła i świeżego spojrzenia na naszą rodzinę, codzienność, naszą wspólną drogę (o czym pisałam tutaj).  

 

A czy Wy macie jakieś plany?

A może szukacie pomysłu na materiały formacyjne? Oto moje podpowiedzi:

***

(1) Notes ROZKWITAM!

Pasował idealnie na czas wiosny, a teraz nie traci na aktualności! Blisko przyrody uczymy się przecież o doświadczeniach życia. O jego zasadach.
Wzrastania. 
Rozkwitania. 
Owocowania.

Czym może być ten notes? Np. dziennikiem duchowym, szkicownikiem, wakacyjnym planerem. A nawet albumem na wakacyjne skarby! 
Można w nim zrobić wszystko - z jedną podpowiedzią: niech to, co będziesz w nim robić, służy Twojemu rozkwitaniu! A więc nie lubi on, gdy piszesz w nim listy typu „10 argumentów za tym, że jestem beznadziejna” albo „100 rzeczy, które mi w życiu nie wyszły”. Chyba że... Chyba że jest to niekonwencjonalny początek odnajdywania obszarów do pracy własnej! ;-) (Ale szczerze - takich list nie polecam!) 

Ja dziś sięgnęłam po nowy egzemplarz notesu przeznaczony na to LATO. Będzie mi towarzyszył w najbliższych tygodniach - szczególnie rano, kiedy będę nastawiać serce na cały dzień!

Notes ROZKWITAM dostępny w sklepie SK.

 

(2) Program formacyjny uBOGAcONA między niewiastami Starego Testamentu

Program formacyjny to bardzo konkretna propozycja kobiecej drogi między niewiastami Starego Testamentu, podczas której możemy odkrywać Boskie spojrzenie na kobiecość i na nasze życie. Odkrywamy też swoje korzenie, a przede wszystkim Jego Miłość! To dość długa droga, ale warta tego, by w nią wyruszyć! I co ważne, nie ma tu żadnego terminu ważności, żadnej nakazanej czy polecanej daty rozpoczęcia (ani zakończenia!). Można rozpocząć więc właśnie tego lata. Spotkanie z Ewą z rajskiego ogrodu gdzieś w parku czy lesie będzie na pewno owocne!

Każda z nas idzie w swoim własnym tempie. Albo... w naszym wspólnym rytmie, bo to jest materiał, który idealnie sprawdza się do pracy między niewiastami! Razem jest raźniej - zwłaszcza w chwilach zniechęcenia, zabiegania czy wtedy, gdy potrzeba umocnienia. Nie mówiąc już o owocach takich spotkań! W 2018 roku pewna grupa kobiet ma dodatkową motywację - Kalendarz Kobiety 2018 podpowiada nam bohaterkę na dany miesiąc. (Z tym, że w Kalendarzu mamy 12 niewiast, a w programie 25!)

W programie oprócz dwóch notesów i zestawu naklejek - można znaleźć materiały video, notatki graficzne i powitalny eBook :-)

Materiały do programu formacyjnego dostępne w sklepie SK.

(3) Niespodzianka... czyli propozycja książkowa! 

Janette Oke, „Miłość przychodzi łagodnie” + dalsze części!

Ta książka, a właściwie cała seria książek, to niespodzianka nie tylko dla Was! Najpierw była to niespodzianka dla mnie.

Otrzymałam ją wprost od wydawcy - czyli Wydawnictwa Arka - po naszym przemiłym i wzruszającym spotkaniu (o którym pisałam tutaj). Trafiła do mnie w idealnym momencie. Miałam przed sobą kilkanaście godzin jazdy samochodem (choć czytanie to wcale nie jest moja ulubiona czynność w drodze i wcale nie jestem fanką powieści). Zaczęłam od przyjrzenia się okładce i opisom na niej. To już była dobra zapowiedź: odniesienie do klimatu „Domku na prerii” (który lubię - to pewnie sentyment z dzieciństwa!), a także odkrycie, że na podstawie innej powieści Janette Oke został stworzony serial „Głos serca” (który też lubię!). A więc zaczęłam lekturę (której nie zaplanowałam wcześniej!;-) I zostałam od razu wciągnięta w inny świat. Śmiałam się, ekscytowałam i wzruszałam - czego świadkiem był siedzący obok mnie mąż. (Mniej więcej więc i on poznał książkę i fabułę - relacjonowałam mu najważniejsze momenty!). Skończyłam czytać jeszcze tego samego dnia, gdzieś między Villach a Wenecją, ciesząc się, że w bagażniku czekają kolejne dwa tomy! 

To książka napisana już dość dawno (w latach 70.) i przenosząca nas w jeszcze odleglejsze czasy (XIX w.), ale niesie ponadczasową wartość i mądrość. Czytałam ją w Tygodniu Między Niewiastami, poruszona ukazanymi tam relacjami między kobietami (podobnie porusza mnie ten motyw we wspomnianym wyżej serialu). Ale to nie jest główny wątek powieści. To przecież książka o miłości! A także o najróżniejszych doświadczeniach życia - stratach, nieszczęściach, koniecznościach, nadziejach... A także w piękny sposób o wierze! 

To są książki, o których miałabym wielką ochotę porozmawiać w gronie kobiet (tak, tak między niewiastami!), utrwalając ulubione sceny, przypominając sobie ważne słowa i dzieląc się tym, jak zwykła powieść może wpływać na moje życie, na budowane relacje, a nawet na modlitwę. Myślę, że to naprawdę dobra lektura na wakacje (i nie tylko!).

Książki można nabyć w księgarni Szaron, a także można wygrać w konkursie, który pojawi się niebawem na na moim profilu na Instagramie

Czytaj dalej...
Subskrybuj to źródło RSS