Wszystkie troski wasze przerzućcie na Niego, gdyż Jemu zależy na was (1 P 5, 7)

Odkrywanie daru seksualności [świadectwo]

[Świadectwo Gabi usłyszałam wiele lat temu w czasie rekolekcji. Piękne, poruszające odkrywanie seksualności i kobiecości. Gabi zgodziła się napisać je. Ukazało się najpierw na portalu przepisnamilosc.pl, ale jestem pewna, że poruszy niejedno kobiece serce, dlatego jest i tutaj. Kasia]

 

Od kiedy pamiętam seksualność była dla mnie trudną sferą życia. Bałam się jej, kojarzyła mi się ona z lękiem, z obrzydzeniem, z biegiem czasu z przyjemnością zakazaną i grzechem. Najpierw w domu – jako małe dziecko byłam świadkiem wulgarnych kłótni moich rodziców o ich współżycie seksualne, obserwowałam, że seks nie musi się wiązać z miłością i szacunkiem do drugiej osoby. Były to ciężkie lata mojego życia, szczególnie z punktu widzenia dziecka. Dodatkowo wiedziałam, że mój ojciec interesuje się pornografią, więc stopniowo narastało moje obrzydzenie do spraw seksualnych. Mężczyzna kojarzył mi się tylko z tym, że myśli o jednym, a kobieta jako ta, która musi spełniać oczekiwania mężczyzny.

W domu spędzałam tyle czasu, ile musiałam, a później wychodziłam i byłam z rówieśnikami. Koleżanki i koledzy stanowili mój świat i moje odniesienie i to w nich szukałam wsparcia, poczucia pewnej przynależności. Bardzo szybko zaczęłam spotykać się z chłopakami, łatwo dopuszczałam do fizycznej bliskości mimo młodego wieku. Mając 14 lat, czułam się jak zużyty przedmiot do tego stopnia, że zazdrościłam dziewczynom, które nigdy chłopaka nie miały, które nie pozwoliły się pocałować czy dotknąć. Moje zabawy z chłopcami i szukanie szczęścia u ludzi zostały przerwane na długi czas przez pewnego mężczyznę, który próbował mnie zgwałcić. Wtedy cały mój świat się zawalił, wszystkie moje dotychczasowe odczucia dotyczące seksualności spotęgowały się. Nie potrafiłam się śmiać, gdy ktoś żartował, płakałam, gdy koleżanki opowiadały o swoich chłopakach. Bardzo szybko dojrzałam psychicznie. W międzyczasie często spotykałam mężczyzn, którzy masturbowali się, czułam się prześladowana, zmęczona i bezradna.

Po kilku latach, kiedy pierwszy ból odszedł, znów zaczęłam szukać osób, u których znajdę wsparcie i akceptację. I jak to bywa w takich sytuacjach ciągnęło mnie do tego, czego najbardziej się bałam – czyli seksu. Chciałam poczuć bliskość, ale po chwili uciekałam, bawiłam się z mężczyznami, bo musiałam nad nimi górować. Kilka relacji nieudanych z chłopcami i w końcu pojawiła się koleżanka, która zafascynowała mnie. Przy niej odkryłam, że seksualność może być przyjemna, że może dawać radość, że nie zagraża mi niczym… Po pewnym czasie odkryłam, że seks, który był dla mnie jak narkotyk zaczyna mnie niszczyć, że po przyjemności przychodzi gorycz i wstręt do samej siebie, niepokój i wyrzuty sumienia. Dzięki Bogu i mądrym ludziom zostawiłam tą dziewczynę. Niestety później znów poznałam następną, która tak chciała mi pomóc, że znalazłyśmy się razem w łóżku. Przeszłam kolejną walkę z samą sobą, seks był już tylko mechanicznym wykonywaniem pewnych czynności. Byłam wtedy już na dnie i znów dzięki Bogu i spowiednikowi trafiłam do "Odwagi" (grupy terapeutycznej).

Terapia, ale nade wszystko Bóg poprzez nią zmienił moje życie. Stopniowo zaczęłam szukać wartości samej siebie, swojego ciała, swojej kobiecości i właściwego postrzegania mężczyzn. To była droga pełna wysiłku, ale konieczna do zmiany. Czytałam wiele książek o płciowości, seksualności, rozmawiałam z ludźmi, którzy szanowali siebie i innych, którzy szukali prawdziwej miłości. Z biegiem czasu ubogacałam się i stawałam się inna. Zrozumiałam, że moje pragnienia czy potrzeby seksualne nie są niczym złym, a nawet powinnam chwalić Boga, za to, że jestem zdrowa. Wszystko zależy od tego, co z tym zrobię. Wiedziałam już, że tak naprawdę nie szukałam seksu, ale ciepła i bliskości. Od kilku lat żyję w czystości i wcale nie dlatego, że nie miałam okazji. To moja świadoma decyzja i pragnienie oddania się temu, któremu zostałam przeznaczona. Cieszę się tym, choć wcale to nie jest łatwe, szczególnie gdy spotykam mężczyzn, dla których dziewictwo jest już przeżytkiem.

Dzisiejszy świat, media, rozrywka odzierają seksualność z wszelkich wartości, oddzielają ją od całości człowieka, od jego uczuć, ducha i w efekcie sprowadzają ją do poziomu zwierzęcego. Czystość jest sztuką, twórczością, pięknym przeżywaniem i odkrywaniem seksualności, ale to także szczyt, na który dzień po dniu trzeba się wspinać.

Gabi

Więcej w tej kategorii: « Geniusz kobiety wg Ady

1 komentarz

  • George

    George

    Link do komentarza wtorek, 17, styczeń 2017 06:01

    Once I initially commented I clicked the Notify me when new feedback are added checkbox and now each time a remark is added I get four emails with the same comment. Is there any way you possibly can remove me from that service? Thanks!

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.

Powrót na górę