«Talitha kum», to znaczy: "Dziewczynko, mówię ci, wstań!" (Mk 5, 41)

Cały rok... z nimi! Czyli wspomnienia między niewiastami Nowego Testamentu (cz. 2)

2017 był rokiem z kobietami Nowego Testamentu. Pomocą, motywacją i przewodnikiem na tej drodze był Kalendarz Kobiety 2017, program #jawJEGOoczach i NoTes Kobiety. Druga część przypomnienia wszystkich kobiet, które były z nami na tej drodze!

Pierwsza część tutaj

 

(8) Kobieta pochylona

 

„Jezus przywołuje także mnie. Czuję, że nie mam siedzieć z założonymi rękami i czekać, aż mnie uwolni z moich słabości. Mam za to wykonywać kroki, działać na tyle, na ile jestem w stanie, by On mógł w pewnej chwili powiedzieć mi: Niewiasto, jesteś wolna od swej niemocy.” Monika (wypowiedź na naszej grupie formacyjno-rozwojowej)

Więcej o Kobiecie, która wychwala Pana

 

(9) Kobieta pochwycona na cudzołóstwie

 

 

 

„Właśnie taki jest Pan. Spotkanie z Nim i z historią kobiety cudzołożnej dało mi tę pewność, że On nie tylko nie potępia, ale i zachęca do przemiany i zaczynania od nowa...nawet jeśli to od nowa to już tysięczne postanowienie.” Aleksandra (wypowiedź na grupie formacyjno-rozwojowej)

 

(10) Pryscylla

 

Pryscylla dotyka tego obszaru w moim sercu, w którym brakuje mi odwagi. Każdy fragment z Dziejów Apostolskich czy Listu do Koryntian ukazuje ją jako osobę pełną entuzjazmu, gotową do świadczenia o Chrystusie, nieustraszoną w wierze. Jest ewangelizatorką, która nie zważa na trudności, umie rezygnować z siebie, oddaje się całkowicie służbie Bogu...” Asia (wypowiedź do NoTesu Kobiety)

(11) Lidia

 

„Lidia uczy mnie odwagi - aby wyjść poza ramy, w których fukcjonuję i aby otwierać dom i serce na potrzebujących” Ania (wypowiedź do Kalendarza Kobiety 2017) 

Więcej o Lidii

 

(12) Elżbieta 

 

 

„Bliskie są mi pragnienia serca Elżbiety. Tak jak ona chcę wierzyć w to, że to, co po ludzku beznadziejne, z Bogiem i u Boga staje się możliwe.” Dorota (wypowiedź do Kalendarza Kobiety 2017) 

Więcej o Elżbiecie

 

(13) Maryja 

 

„On wie co dla mnie najlepsze, niech będzie tak, jak On chce, chcę iść tą drogą, którą mnie prowadzi, ufam , choć nie rozumiem, choć czasami tak ciężko. Chcę uczyć się od Maryi zaufania do Bożych planów wobec mnie. Maryjo, Mamusiu Moja, bądź przy mnie.” Ilona (wypowiedź na naszej grupie formacyjno-rozwojowej)

Więcej o Maryi

 

(14) Maria Magdalena

 

„Najbardziej poruszyła mnie Maria Magdalena, która pozostała tam, „siedząc naprzeciw grobu." (Mt 27, 61) Nie tylko wytrwała przy Jezusie, ale pozostała przy grobie, jakby chcąc ofiarować cząstkę siebie, swojej obecności. Nie wróciła do domu i nie zajęła się swoimi sprawami. Maria Magdalena uczy mnie niesamowitego trwonienia siebie dla Jezusa i dla drugiego człowieka, w którym odkrywam Jezusa. Jest dla mnie wzorem pozostawania w najtrudniejszych momentach życia, ale nawet głębiej trwania tam, gdzie zewnętrznie wszystko wydaje się skończone i gdzie po ludzku nie ma już nic do zrobienia. Wytrwać wtedy, gdy nie ma już żadnej nadziei i jako pierwsza doświadczyć poranku Zmartwychwstania!” Małgorzata Heigelmann (wypowiedź do materiałów do programu NoTes Kobiety)

Więcej o Marii Magdalenie

 

***

Ale to nie koniec!

Jeśli chciałabyś wyruszyć w podróż z kobietami Nowego Testamentu - wciąż jest na to czas. Wciąż jest na to dobra okazja!

Pomocą może stać się NoTes Kobiety

Czytaj dalej...

Cały rok... z nimi! Czyli wspomnienia między niewiastami Nowego Testamentu (cz. 1)

Kiedy rozpoczynał się rok 2017 - droga z kobietami Nowego Testamentu wydawała mi się bardzo długa, a jej koniec był jakby całkowicie poza moim horyzontem. Końca nie było widać! Dziś wydaje mi się, że była to tylko chwila, choć oczywiście tak nie jest! Przeglądanie materiałów z ostatnich 12 miesięcy dobrze mi to ukazuje. Dla mnie i dla wielu kobiet, które korzystały z programu #jawJEGOoczach, Kalendarza Kobiety 2017 czy z NoTesu Kobiety - to był czas pracy a także spotkań między niewiastami Nowego Testamentu. Czas odkrywania siebie w nich i zbliżania się dzięki temu do Jezusa. Robiłyśmy małe kroki w Jego stronę, które okazywały się niekiedy bardzo trudne, czasem - z naszej perspektywy - za małe, by do Niego dojść, ale bardzo często - to one zmieniały niemal wszystko. A właściwie nie one, nawet nie my, tylko On! Czuję dziś ogromną wdzięczność za ten rok! Tak wielką, że mam ochotę tańczyć i śpiewać! ;-) Ale chyba lepiej będzie na spokojnie podzielić się z Wami tym czasem.

Na zakończenie więc (choć to wcale nie znaczy, że rozdział kobiety Nowego Testamentu zostaje zamknięty!) przywołuję nasze bohaterki wraz z krótkimi wypowiedziami kobiet, które dzieliły się swoimi poruszeniami na naszej grupie lub w Kalendarzu. Ten wpis przygotowuję ze szczególną dedykacją dla tych z Was, które były razem ze mną na tej drodze, a także dla tych z Was, które może trafiły na Serce Kobiety niedawno i nie były z nami. Może to będzie zachęta, by wyruszyć w taką podróż? (Zaproszenie jest ciągle aktualne! Wystarczy nabyć NoTes Kobiety lub po prostu - od razu! - otworzyć Pismo Święte) A może będzie to też dla Was umocnienie na Nowy Rok - który będzie tym razem w Sercu Kobiety przebiegał pod hasłem: Kobiety Starego Testamentu (zgodnie z rytmem Kalendarza Kobiety 2018)

A więc zdjęciowe i linkowe wspomnienia! Część 1. Druga - już za kilka dni.

(1) Samarytanka

 

„Dziękuję, że pozwoliłaś Bogu do tego momentu Cię poprowadzić... A Tobie Panie, za to, że TRZEBA BYŁO Ci przejść przez Samarię. Za każde TRZEBA i za każdą Samarię mojego życia, za każde spotkanie przy studni. Odkrycie prawdy o sobie pod Twoim okiem wyzwala i zdziera zasłonę, która Ciebie przysłania.” Beata (wypowiedź na grupie)

Więcej o Samarytance

 

(2) Kobieta cierpiąca na krwotok

„Dla Niego mojego problemy są ważne. Właśnie dzięki historii o kobiecie cierpiącej na krwotok wiem, że Jezusa nic ode mnie nie odstraszy. Nieważne, jak bardzo zbłądzę, w jak wielkie bagno wciągnie mnie świat, On tam ze mną jest, weźmie mnie na bok, nie patrząc na potępiający wzrok ludzi, i wysłucha, i da ukojenie.” Klaudia (wypowiedź do Kalendarza Kobiety 2017)

Więcej o kobiecie cierpiącej na krwotok  

 

(3) Córka Jaira 

 

 

„Jego słowa: dziewczynko, mówię ci, wstań! potrafią uśmierzyć każdy mój ból, smutek, rozpacz. Dzięki Niemu wstaję - już nie jako mała, bezbronna dziewczynka, ale piękna, dzielna i wartościowa kobieta - czerpiąca siłę z Jego obecności.” Agnieszka (wypowiedź do NoTesu Kobiety)

Więcej o córce Jaira

 

(4) Ta, która bardzo umiłowała 

„Dziękuję Panu za taką niezwykłą tęsknotę serca, nieporównywalne z niczym pragnienie Jego miłości, które pokona wszystkie przeszkody i bariery - te we mnie i te zewnętrzne. Kobieta wychodzi z tego spotkania przemieniona, bo spojrzenie Jezusa zawsze jest pełne miłości. Ona wierzyła cały czas, że nie ma takiej rzeczy, której Chrystus nie mógłby wybaczyć.” Renata (wypowiedź do NoTesu Kobiety)

Więcej o Tej, która bardzo umiłowała

 

(5) Kananejka

 

„Odkryłam, że nawet jeśli Bóg nie odpowiada na moje modlitwy, to nie oznacza, że ich nie słyszy. Bóg widzi więcej niż człowiek i pewne rzeczy mogą się wydarzyć dopiero po jakimś czasie.  Kananejka uczy mnie wiary, takiej głębokiej i wytrwałej, a także pokory. Uczy, że trzeba cały czas walczyć o to, co się kocha, uczy, aby się nie poddawać.  Bóg czeka na naszą pokorę, poddaje nas próbom, aby sprawdzić, czy będziemy Mu wierni. Kananejka uczy mnie również trwania cały czas przy Bogu, pomimo przeciwności, przeszkód.” Diana (wypowiedź na grupie)

Więcej o Kananejce

 

(6) Marta 

 

„Pomyślałam sobie - dobrze Jezu, od teraz nie będę zamartwiała się tyloma rzeczami, a oddam to Tobie i będę jak Maria. (…) I tak każdego dnia czytam Jego Słowo i zapisuję fragmenty, które w jakiś sposób najbardziej mnie dotykają. Wstaję w tym celu wcześnie rano, aby przez cały dzień móc nosić w sobie Jego słowo i starać się je zrozumieć.” Gabriela (wypowiedź na grupie) 

Więcej o Marcie

 

(7) Maria z Betanii

 

 

 

Czytaj dalej...

Kobieta o uformowanym sercu

***

Elżbieta wie już dużo o życiu. Niejedno widziała, niejedno słyszała. Może inne kobiety myślą o niej: wymarzona przyjaciółka, wymarzona matka. Taka, która na każde pytanie zna odpowiedź – odnajdzie w pamięci jakąś historię, a do tego jeszcze nigdy nie zapomni wspomnieć o Bogu. Ma przecież swoje lata i duże doświadczenie. Choć już tyle z siebie dała, ma nadal siłę, by służyć ludziom i Bogu. Nie chlubi się swoją pracą, nie zwierza się ze swoich trosk. Sprawiedliwa, wierna Panu, wzorowa żona i prawie spełniona kobieta. Nie odeszła od Boga, choć pewnie niełatwo jest zrozumieć Jego drogi. Po tylu latach pewnie zdążyła choć po części zaakceptować swoją bezdzietność. Być może pogodziła się sama ze sobą. Przecież wie, że nie jest pozbawiona łaski, nie jest ułomna. Chociaż spojrzenia innych ludzi nie zawsze ją w tym utwierdzają, to jednak słucha Jego głosu. Ona wie, że otrzymała wiele, Bóg szepce jej to do ucha codziennie, widzi to w oczach męża, ale uczucie niespełnienia i straty nie wygasło zupełnie. Emocje przecież najtrudniej opanować i zmieniać. Może daje sobie do tego prawo. Przez lata musiała mierzyć się ze swoim smutkiem i żalem, patrząc na rosnące, okrągłe brzuszki innych kobiet, a później na ich maleńkie dzieci. Pan miał widocznie inną drogę dla niej. Złożyła w ofierze swój ból, choć przez długi czas wciąż miała nadzieję. Co miesiąc czuła szybsze bicie własnego serca, które później zwalniało. I gdy zaczyna o tej nadziei zapominać, przychodzi ten dzień, kiedy zaczyna doświadczać stanu błogosławionego! Ale to nie koniec radości Elżbiety. Tylko czy ona mogłaby choćby przepuszczać, że doświadczy jeszcze większego cudu? Że przez trzy miesiące będzie przebywać blisko Pana? Że będzie pierwszą, która będzie mogła Go adorować w ciszy swojego domu, pod sercem swojej krewnej Maryi? Elżbieta patrzy na świat inaczej, głębiej. Widzi, że dla Boga nie ma rzeczy niemożliwych. Niepłodna może urodzić syna, a młoda, dobrze znana jej kuzynka, może zostać Matką Boga. Elżbieta naprawdę wie dużo o życiu i o Bogu, ale On nigdy nie przestaje jej zadziwiać.

Jakie cuda w moim życiu Pan uczynił?

***

 

Czytaj dalej...

Ta, której Pan otworzył serce

Pan otworzył jej serce, tak że uważnie słuchała słów Pawła... Dz 16, 14

Lidia (por. Dz 16, 11-15. 40)  może przypominać dzielną niewiastę z Księgi Przysłów (Prz 31, 10-31). Gospodarna pani domu, kobieta biznesu ubrana w purpurę i wyczulona na sprawy duchowe. Wstaje o świcie, dobrze rozdziela obowiązki, prowadzi udane interesy, a przy tym ma serce otwarte na innych ludzi i samego Boga. To właśnie Jego pragnie jej dusza, a On ją odnajduje i woła po imieniu. Lidia najpewniej jest już nawrócona na wiarę w jedynego Boga. Poznaje Pisma, dowiaduje się więcej o Panu i o historii Izraela. Tego dnia, kiedy zmienia się jej życie, trwa spotkanie w kobiecym gronie. Przy rzece, najpewniej w synagodze. Może razem się modlą, może rozmawiają o swojej codzienności, o tym, jak spędziły poranek, o tym, ile jeszcze muszą zrobić w domu, o tym, co znaczy być kobietą. Rytm ich spotkania zakłóca pojawienie się św. Pawła, który zaczyna opowiadać zebranym niewiastom o Jezusie. Lidia słyszy każde słowo bardzo wyraźnie. Dobra Nowina przenika do jej serca, a ona zaczyna rozumieć, jaka jest najgłębsza prawda o Bogu, i już wie, że na to właśnie czekała. Czekała na Jezusa. Choć nie może Go teraz dotknąć i usłyszeć, staje się jej bliski, pragnie relacji z Nim! Pragnie Go poznawać! Ma w sobie tyle otwartości i gotowości, że przyjmuje tę naukę natychmiast. Duch Święty współdziała z nią. Daje jej pewność, pokój i odwagę, by nie zostawić tej Miłości dla siebie. Robi przestrzeń – dla innych i dla Boga – w swoim sercu i swoim otoczeniu. Lidia wraz z bliskimi i służbą przyjmuje chrzest, a następnie otwiera drzwi swojego domu dla innych wierzących. Nie tyle nawet zaprasza, ile wymusza na apostołach wejście w jej progi. Jest konkretna, konsekwentna, pewna siebie, gościnna. Umie zarządzać, umie prowadzić, choć sama wie, że i ona jest prowadzona. Zapewne chce czerpać pełnymi garściami z obecności swoich gosci, aby jeszcze więcej zrozumieć i jeszcze bardziej dać się przemieniać łasce. A kiedy apostołowie już odejdą, drzwi jej domu będą dalej otwarte dla tych, którzy będą chcieli spotkać się we wspólnocie. Być może Lidia nigdy nie zostawia swojej pracy, nie przestaje wyrabiać i sprzedawać purpury. Może z równie wielką siłą przekonywania mówi teraz o Jezusie najbogatszym. Opowiada im o Jego zmartwychwstaniu, a także o swoim nowym życiu. I o tym, że jest cenniejsza niż perły i purpura.

***

 

Fakty o Lidii:

Pochodziła z Tiatyry w Lidii.

Zajmowała się sprzedażą purpury (może właśnie dlatego, że jej miasto pochodzenia słynęła z tej produkcji).

Mieszkała w Filippi.

Była najpewniej poganką nawracającą się na wiarę w jedynego Boga.

Spotkała św. Pawła i jego towarzyszy w szabat podczas kobiecego spotkania modlitewnego.

Przyjęła wiarę chrześcijańską, poruszana głoszeniem św. Pawła. 

Była najpewniej niezamężna i zamożna - sama zarządzała swoim domem.

Została ochrzczona z całym swoim domem - czyli była pierwszą chrześcijanką w Europie!

Gościła u siebie apostołów.

Wspomnienie św. Lidii obchodzimy 3 sierpnia.

 

Czego uczy mnie dziś św. Lidia? 

Otwartości. Gotowości, by iść głębiej i dalej w życiu duchowym. Odwagi. Oddania się Panu. Wierności modlitwie i swoim obowiązkom. Gościnności. Pewności siebie.

A czego św. Lidia uczy dziś Ciebie?

 

PURPUROWA PROMOCJA!

Z okazji wspomnienia św. Lidii mam dla Was kupon rabatowy -20% na wszystkie zamówienia w sklepiku Serce Kobiety złożone w dniach 2-3.08.17 Aby skorzystać z rabatu, należy przy składaniu zamówienia wpisać hasło: Lidia w miejscu "kupon rabatowy".  

 

Czytaj dalej...
Subskrybuj to źródło RSS