Jeżeli Bóg z nami, któż przeciwko nam? (Rz 8, 31b)

Lipiec, sierpień i wrzesień w Sercu Kobiety!

Kwartalne podsumowania na blogu - już trzeci raz. Czy kwartał to naprawdę ważny okres roku? Czy to ta właśnie dobra miara, którą można odmierzać czas? Nie mam tu jasności. To znaczy nie sądzę, by kwartalne dzielenie roku było najlepsze, a tym bardziej jedyne. Nie pokrywa się przecież idealnie z porami roku, nie kończy wcale pewnych spraw w życiu. Ale przecież każdy początek jest umowny. Nawet ten pierwszego stycznia. Niemniej nawet ta umowność, którą przyjmuję, jeśli służy rozwojowi i porządkom w sercu - jest cenna! (Ciekawa jestem, jak jest u Was? Co Wam pomaga w takich sercowych porządkach?)

Podsumowanie to tworzę z myślą szczególnie o tych z Was, którzy nie mieli możliwości śledzić na bieżąco wszystkich działań Serca Kobiety (tym bardziej, kiedy to były wakacje! :-) ) a także, przyznaję to szczerze, robię to też dla samej siebie, by wkroczyć w ostatni kwartał tego roku z nową siłą!

#1 Niewiasty Nowego Testamentu

Nic nowego, prawda? Przez cały 2017 rok w Sercu Kobiety są blisko... Spoglądają z kart Kalendarza Kobiety 2017. Spoglądają z NoTesu Kobiety. Nawet z torby uśmiecha się do mnie Marta i Maria. A jednak ten kwartał był wyjątkowy, bo liturgiczne wspomnienia obchodziły w lipcu Pryscylla i Maria Magdalena, a w sierpniu - także Lidia. Wzmianki o tych bohaterkach pojawiały się na kanałach Serca Kobiety, a także - szczególnie - w naszej facebookowej grupie kobiet, formujących się z NoTesem Kobiety. To był bardzo kobiecy czas! 

 

 św. Lidia

#2 Kalendarz Kobiety 2018 - druk i przedsprzedaż

Wakacje to dla mnie już od kilku lat gorący czas pracy, czyli przygotowania do druku Kalendarza Kobiety 2018. Zwykle mam nadzieję, że skończę go szybciej, że oddam go jeszcze przed wakacjami... i może by tak się stało w końcu w tym roku, gdyby niespodziewanie nie rozkwitł mi w dłoniach NoTes Kobiety i zabrał cenne dwa miesiące. Więc wraz z końcem wakacji, Kalendarz przechwyciła drukarnia, by już całkiem niedługo (tzn. coraz bliżej, coraz bliżej!) oddać nam go w efekcie finalnym (ach, doczekać się nie mogę i trema rośnie!). Kalendarz Kobiety 2018, którego motywem przewodnim jest droga z kobietami Starego Testamentu, od 1 września jest dostępny w przedsprzedaży (w promocyjnej cenie!), a już 18.10 odbędzie się jego premiera) 

 

#3 Rekolekcje uBOGAcONA

11-13.08 odbyły się po raz drugi rekolekcje dla kobiet w Szymanowie - tym razem pod hasłem uBOGAcONA. Było nas prawie 60 kobiet - w różnym wieku i stanie cywilnym. Z różnymi doświadczeniami, na różnych etapach życia i drogi do Boga, ale z tym samym jednym pragnieniem - by być bliżej Niego i by zostać ubogaconą... To było cudowne doświadczenie wspólnej modlitwy, ciszy (tak, była i cisza!), spotkań w grupach (doświadczenie bycia między niewiastami - bezcenne!), klimatu miejsca i orędownictwa bł. Marceliny i Matki Bożej Jazłowieckiej. Bogu niech będą dzięki za ten czas!

 

#5 Rodzinnie/ Wypoczynkowo i w ciszy

Lipiec był pełen świętowania. Moje urodziny (prawie okrągłe! a więc za rok czekam na niespodziankę, słyszysz Mężu?), urodziny Stefanka i nasza 8. rocznica ślubu. Z tej ostatniej okazji wybraliśmy się na kolację i wspominaliśmy... A później zapisaliśmy osiem punktów, które uznaliśmy za ważne w budowaniu naszej miłości. Dzielę się nimi w skrócie. Myślę, że są uniwersalne. Może poza ostatnim punktem.

 

Marcinkowscy 8 lat po ślubie uznali, że ich miłość pomagają budować:

1. Słowo Boże - wspólna modlitwa - Łaska

2. Świadomość bycia jedną drużyną (jeden cel)

3. Formacja własna (no wiecie, ja mam rekolekcje w ciszy i grupę kobiet, a Mariusz - Przymierze Wojowników)

4. Humor (staramy się!)

5. Przykłady innych małżeństw i ich wsparcie

6. Dzieci (oczywiście!!!)

7. Wspomnienia (o tym co było dobre, co nam się udało, ale też o trudach, które przeszliśmy)

8. KAWA 

 fot. Przemysław Keler

*** 

Początek września był początkiem moich - naszych rodzinnych - wakacji - wyczekanych i utęsknionych. Wyruszyliśmy z dziećmi daleko przed siebie, zatrzymując się aż nad Jeziorem Garda (no dobra, były przystanki po drodze, nawet przystanek na nocleg, ale ostateczny cel był jednak daleko). Nawet nie zdawałam sobie sprawy z tego, jak bardzo tego potrzebowałam - tego fizycznego bycia daleko (choć wypocząć można i całkiem blisko, bez wątpienia!). Przy tym bardzo lubię jeździć samochodem (jako pasażer) i odnajduję w tej długiej trasie także sens - oczekiwania, pielgrzymowania, przyjmowania tego, co przed nami. Wyjeżdżaliśmy z jeszcze dochodzącym-do-zdrowia dzieckiem i różnymi perypetiami tuż przed. Spakowani na ostatnią chwilę, trochę spontanicznie. Szczęśliwi i niedowierzający, że mamy siebie na wyłączność. Nacieszyliśmy się słońcem, pięknymi widokami, kamykami. To nic, że dzieci na koniec podsumowały, że najfajniejszy był basen i lody ;-) Nie ominęliśmy Padwy (a tam św. Antoniego, św. Justyny i św. Łukasza Ewangelisty!) ani Wenecji. Wykorzystaliśmy czas najpełniej, a ja stanęłam naprzeciw kłamstwa, które do mnie wraca - że ja muszę (albo też nawet mogę) sobie na wszystko zasłużyć, także na odpoczynek.

 

*** 

Po tym wspaniałym rodzinnym czasie ja miałam swój cichy czas - 5 dni małej drogi na Górę Karmel. Takiego cichego miesiąca nie miałam dawno! :-) To był niesamowity wrzesień!

 

#6 Zespół Serce Kobiety

Na początku sierpnia zrobiłam coś, o czym myślałam już od dawna. Powiedziałam głośno - i napisałam to wyraźnie - że Serce Kobiety szuka serc i rąk do pracy. Bo pracy jest dużo i coraz więcej. Bo plany się poszerzają itd. Otrzymałam kilkadziesiąt zgłoszeń, które pokazały mi po (1) jak wiele jest kobiet gotowych do działania, utalentowanych, pełnych pasji, miłości do Boga i... moje serce nowofeministyczne, pełne wiary w geniusz kobiety, zaczęło bić szybciej! Ale po chwili zdałam sobie sprawę, że przecież nie mogę (bynajmniej nie dziś, nie teraz) zaangażować 50 kobiet na raz. A więc poszukiwana pokazały mi po (2) trud wyboru, niewystarczalność danych, które mogę mieć i skierowały mnie - a jakże w oddanie tego Panu. (Tak, wakacyjna lektura o o. Dolindo!) Wiedziałam od dawna, że budowanie zespołu jest wyzwaniem, pewnym trudem i wymaga czasu. Z teorii, ale i z małych doświadczeń zbieranych na różnych etapach życia. Teraz wchodzę na nowy poziom wiedzy - i praktyki. Robię kolejne małe kroki i, mam nadzieję, że niebawem efekty tych wspólnych działań, będą widoczne także dla Was! 

 

#6 Najbliższe plany

Ostatni kwartał roku to na pewno czas wysyłek Kalendarza Kobiety 2018, a także świętowania ;-) Okazją ku temu będzie m.in. bardzo kobiece spotkanie pełne inspiracji i kobiecego wdzięku, czyli  uBOGAcONE między niewiastami - już 28.10 w Warszawie! Szykuję też niespodzianki, ale jeszcze nie podaję szczegółów. W końcu o niespodziankach nie mówi się zbyt wcześnie, prawda?

Czytaj dalej...
Subskrybuj to źródło RSS